piątek, 1 stycznia 2016

Nowe... nieznane...

Oto i on... Nowy Rok... kolejne kilkaset dni ,które przyniosą niespodziewane, ale też i przewidywalne sprawy...
Pierwsza rzeczą zrobiona w Nowym Roku jest zapisanie nowego kalendarza, zaparzenie mocnej kawy w porcelanowej filiżance i dobra książką...
Do szczęścia brakuje biegania... :)

Ostatnie dni odpoczynku przed powrotem do codzienności... czerpię więc z tych chwil ile się da...

Lista postanowień zrobiona...

ciekawa jestem co przyniesie ten rok...

Grecja w planach... :) już nie mogę się doczekać...

Pomyślności...

...

I zrobiło się jakby ciszej.. Jakby bardziej pusto...