Za oknem piękne słońce.... w powietrzu czuć zapach wiosny pomimo, że dopiero luty...
Wolna niedziela... wolna od pracy, od treningu...
Ból nóg...
Niedziela z książką, filmem i dietetycznym sernikiem z kwaśnymi malinami....
W między czasie pisanie listu...
Pisze, kiedy mu źle...
a ja?
Ja czytam i próbuje wspierać..
Myślami uciekam do tego, który sprawia, że bolą wszystkie mięśnie...